Dlaczego zwyciezamy w bitwach, ale przegrywamy wojny?

Czyli o przyczynach niepowodzeń w osiąganiu wyznaczonego celu.

Schudnę. Rzucę palenie. Zmienię pracę albo nawet męża. Plany, marzenia, cele. Różne. Czasem mgliste, zarysowane gdzieś w przestrzeni naszych umysłów, wypowiadane tylko w ramach wewnętrznego monologu, czasem ogłoszone oficjalnie przy akompaniamencie wzniosłych obietnic i deklaracji wielkich przemian. W grudniu mówimy sobie, że wszystko jest możliwe a w styczniu, że znowu się nie udało. Mamy motywacje. Mamy możliwości i chęci, ale i tak nam nie wychodzi. W bólach niepowodzeń rodzi się pytanie- dlaczego?

Cele, które sobie wyznaczamy dzielą się na bliskie i dalekie. Oczywistym jest, że te dalekie wymagają większej motywacji, ponieważ gratyfikacja (przyjemne uczucie, albo materialny wyraz osiągniętego celu) jest odroczona, nie następuje natychmiast, a wręcz przeciwnie- czasem trzeba na nią naprawdę długo czekać i to właśnie w takich przypadkach najczęściej spotykamy się ze spadkiem motywacji, dezorganizacją lub rezygnacją z podjętego działania, a w konsekwencji nie realizujemy wyznaczonego celu.

Pierwszą z przyczyn, która prowadzi do utrudnień w osiąganiu celów jest nasz sposób myślenia. W swoim życiu doświadczamy szeregu sytuacji, które kształtują to, jak postrzegamy własne możliwości, a także jakie możliwości dostrzegamy w otoczeniu. Po pierwsze nie wierzymy w siebie. Może się to wydawać truizmem, wytartym sloganem powtarzanym bez zastanowienia. Warto jednak poświęcić chwilę na udowodnienie słuszności tego stwierdzenia. To co myślimy o świecie warunkuje nasze funkcjonowanie w nim- jeśli świat jest dla Ciebie miejsce wrogim i zagrażającym, to prawdopodobnie nie podejmiesz ryzyka. Jeśli ludzi uznasz za niewartych zaufania, to nie zbudujesz licznych sieci kontaktów, które często okazują się bardzo pomocne przy realizacji wyznaczonych celów.  Jeśli myślisz o sobie, że nie nadajesz się do wymarzonej pracy, jesteś nieatrakcyjny towarzysko i niekompetentny, to w taki sam sposób będziesz się zachowywał i dokładnie tak zostaniesz odebrany przez otoczenie.

Czekanie na odpowiedni moment. Ten moment nigdy nie nastąpi, a Ty nigdy nie przystąpisz do działania, czego naturalną konsekwencją jest fakt, że nie zrealizujesz wyznaczonego celu. Nic nie zadziała, dopóki Ty nie zaczniesz. Odpowiednie momenty nie istnieją. Dlaczego? Odpowiedni moment jest pojęciem subiektywnym. Pojęcia subiektywne niejednokrotnie deformowane są przez uczucia i emocje, ulegają impulsom i zniekształceniom, nietrafnym ocenom, czy sugestiom innych osób.  Ten „odpowiedni moment” przede wszystkim nie jest konkretny, a brak konkretyzacji zawsze zmniejsza prawdopodobieństwo osiągnięcia celu. Lub przeciwnie „odpowiedni moment” jest tak usztywniony ramami konkretyzacji, że jego uzyskanie staje się nieosiągalne. To jak z opisem wymarzonej dziewczyny, czy chłopaka i dążeniem do ideału, który przynosi nam kolejne niepowodzenia i rozczarowania. Odpowiednie momenty to takie, kiedy działanie zostało podjęte.

Działanie bez planu. Chaos, z którego piękno nie powstanie, o ile naszym celem nie jest tworzenie sztuki abstrakcyjnej.  Kiedy planujesz staraj się unikać konceptów abstrakcyjnych, mglistych, wieloznacznych, lub całkowicie niejasnych. Cel musi być klarowny. Maksymalnie konkretny.  Dobry plan powinien także posiadać etapy, ponieważ wtedy łatwiej dostrzegać czynione przez nas postępy, które motywują do dalszego działania.  Pamiętaj też o tym, że cel musi być ulokowany w czasie, mieć konkretny „termin przydatności”. Bezterminowe cele potrafią rozmywać się i znikać…. niezrealizowane.

Wyznaczasz sobie nierealne cele jak- schudnę 8 kilo w 2 tygodnie. Nierealne cele przede wszystkim odbierają motywację do działania, ponieważ przekraczając nasze możliwości, prowadzą do frustracji. Cel musi stanowić dla Ciebie wyzwanie. Nie może on być też zbyt łatwy, dostępny bez wysiłku, bo nie wyzwoli Twojego potencjału.

Przede wszystkim pamiętaj o tym, że cel, który sobie wyznaczasz musi być zgodny z Twoimi pragnieniami, to w olbrzymim stopniu wpływa na poziom motywacji, czy skłonność do ewentualnych poświęceń, które mogą się pojawić na drodze do jego osiągnięcia. Realizując swoje cele bądź konsekwentny i cierpliwy, nie poddawaj się i bądź przekonany o słuszności tego co robisz.

Pamiętaj, że czasami aby wygrać wojnę trzeba stoczyć wiele walk.

Reklamy

2 myśli na temat “Dlaczego zwyciezamy w bitwach, ale przegrywamy wojny?

  1. To, co uniemożliwia nam osiągnięcie wyznaczonego celu, to przede wszystkim brak konsekwencji. Im więcej wysiłku wkładamy coś na samym początku, tym bardziej motywacja spada w miarę upływu czasu. Tak, jak przyjęło się w naturze, potrzebna jest równowaga i harmonia czynów. Spokojniej, ale systematycznie. Tym sposobem zajdzie się dalej.

    Polubienie

  2. Na sesjach coachingowych, które prowadzę okazuje się, że najczęściej błędne przekonania uniemożliwiają nam realizację celu, niestety. To prawda, że sposób, w jaki myślimy o tym ma znaczenie. Znaczenie też ma dlaczego chcemy to osiągnąć? Czy po to, by zazdrościły koleżanki, czy po to, żeby podnieść samoocenę czy zadowolić inną osobę?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s